Adopcje bezdomnych zwierząt stają się z roku na rok coraz bardziej popularne. Dzięki licznym kampaniom społecznym i prężnie działającym mediom społecznościowym w wielu z nas rodzi się chęć zrobienia czegoś bohaterskiego. Podarowanie nowego życia bezdomnemu nieszczęśnikowi jawi się wielu jako pomysł idealny.

„Adoptuj, odwdzięczy Ci się bardziej niż rasowy – będzie grzeczny, potulny, niewymagający” – słyszymy w kółko. W społeczeństwie z czasem powstaje powszechne przekonanie, że adoptować może każdy. Prawda niestety jest taka, że adopcja bezdomnego zwierzaka jest dla wybranych. Pisząc te słowa, wkładamy zapewne kij w mrowisko. W końcu takimi nośnymi hasłami do adopcji zachęca wiele organizacji prozwierzęcych oraz schronisk. Uczciwość nakazuje powiedzieć jaka jest prawda. Promowanie adopcji w ten sposób to droga na skróty, a drogi na skróty bywają wyboiste, chodzenie nimi często kończy się potłuczeniami i ogólnie niezbyt ciekawymi doznaniami. Kreowanie fałszywego przekonania, że po adopcji jest już tylko „ I żyli długo i szczęśliwie” prędzej czy później obróci się przeciwko psu. Rozczarowanie i frustracja związane z niespełnionymi oczekiwaniami nowych opiekunów coraz częściej kończą się porzuceniem psa lub w najlepszym przypadku oddaniem do schroniska.

Adopcja to czyn bohaterski – z tym się zgodzimy. Bohaterstwo ma jednak to do siebie, że często okupione bywa krwią, potem i łzami. Tego już do wiadomości wielu adoptujących przyjąć nie chce. „Chętnie adoptuję, ale pies ma być grzeczny, nie chorować, ładnie chodzić na smyczy, nie sikać w domu i odpowiednio bawić się z moim dzieckiem. Praca z psem ? Nieee nie mam czasu, jak to sobie pani wyobraża ? ” – tak często wyglądają nasze rozmowy na temat potencjalnej adopcji. Podjęcie się opieki nad bezdomnym psem to wyższa szkoła jazdy. To wyzwanie, a aby wyzwań się podejmować należy być wysoko zmotywowanym, doświadczonym lub przynajmniej wykazywać dużą wolę zdobycia wiedzy. Adoptowanie psa to super sprawa, doświadczyliśmy tego na własnej skórze. Wiemy jednak, że oprócz tych cudownych wzniosłych chwil, bywają te gorsze kiedy nasz dywan wydziela podejrzaną woń psiego moczu, trzeba pożegnać się z ulubioną obgryzioną komodą albo z zaciśniętymi zębami ćwiczyć wewnętrzny spokój, kiedy pies znowu ciągnie na smyczy, a to wszystko po ciężkim dniu pracy.

Adopcja JEST DLA WYBRANYCH – dla ludzi z bardzo wysokim poziomem empatii, cierpliwości, chęcią do systematycznej pracy i poczuciem odpowiedzialności. Dla ludzi słownych i skłonnych do rezygnacji ze swoich wyobrażeń i oczekiwań. Bo adopcja to rodzaj loterii. Możemy ogólnie ocenić psa, zaobserwować do jakich zachowań ma skłonności, a do jakich nie. Jak wyglądają jego potrzeby i z jakim rodzajem opiekuna najbardziej się zgra. Ale to tylko ogólne oceny, nie jesteśmy w stanie dać nikomu gwarancji jak dokładnie będzie się zachowywał pies, bo zależne jest to od mnóstwa czynników : temperamentu opiekunów i tego, w jaki sposób komunikować się będą z psem , atmosfery w domu, sposobu zachowania się zwierzaków rezydentów i wielu wielu innych. Decydując się na adopcję psa decydujecie się na podróż w nieznane. Jest to doświadczenie bez wątpienia ekscytujące, ale nie każdy gotowy jest znieść jej trudy.