Gorąco polecamy lekturę relacji poadopcyjnej nowych opiekunów. W bardzo trafiony sposób opisują jak wielką zmianą dla psa jest opuszczenie schroniska i przyzwyczajenie się do nowego otoczenia. Rzeczy z pozoru dla nas oczywiste, dla psa bywają wielką niepokojącą zagadką. Nowi opiekunowie muszą ze zrozumieniem podejść do różnych dziwnych lęków, spokojnie i cierpliwie asystować psu w poznawaniu jego nowego świata.

„Relacja Pierwsza Adopcyjna z nowego domu i z przymrużeniem oka, gdyż dwie doby niedługo miną, a Beza vel Zoja (Zojka) zachowuje się jakby tu mieszkała od zawsze.

Beza schroniskowa przeistoczyła się w domową Zojkę sobotnim popołudniem. Przewieziona kolankowo pospacerowała po nowym terenie ale do domu to już wejść nie chciała. I tak zaczęła się Przygoda z Czterema Koncepcjami PPP, czyli Psie Problemy Poważne i ich rozwiązanie. Koncepcja Drzwi okazała się problematyczna. Widać ktoś kiedyś nie pozwalał wchodzić do domu… Jak dama została więc wniesiona na rękach, na pierwszy spacer takoż wyniesiona, a potem… Pojawiła się Koncepcja Schodów! No bo przecież w ogóle o co chodzi, strome to jakieś, nie wiadomo po co, krzywić się trzeba… Kombinowała Zojka i kombinowała – jeden stopień w górę, dwie ósemki wokół człowieka ze smyczą, trzy stopnie w dół i kolejne ósemki ale po trzecim sobotnim spacerze zarówno Koncepcja Schodów jak i Koncepcja Drzwi zostały rozpracowane. Pojawiły się natomiast dwie nowe Koncepcje wielce intrygujące. Koncepcja Paneli, po których się wspaniale na pazurach ślizga oraz chodzi tylko od chodniczka do chodniczka i Koncepcja Psa z Wielkiego Lustra, który z przyczyn nieznanych zupełnie się z Zojką bawić nie chce! Panele poszły w odstawkę, gdy Zojka wytropiła suszone gałęzie dla myszoskoczków, ich warzywne kolby oraz własną niebieską piłeczkę z kolcami do czochrania, ciągawkę jeansową do szarpania i „nos” legowiska do obgryzania

Tylko Pies z Lustra ciągle jakiś mało chętny…

A w poważnym już tonie Beza vel Zojka od momentu przekroczenia progu mieszkania zachowuje się jak pies idealny, bardzo czysty (niespodzianek brak, wszystko załatwia się w plenerze), grzeczny, tylko mało głodny Suchą karmę to tylko z olejem i najlepiej z ręki, puszka mięsna to trucizna ale za to serek żółty to poezja… Wyleguje się głównie na dywaniku salonowym, bo na kanapy i legowisko za gorąco, znosząc nań zabawki, sypia na stopie (ewentualnie na dwóch stopach, jeśli gdzieś dopadnie leżące na kanapie), sygnalizuje potrzebę spaceru, szczotkuje futro zarówno niebieską kulką jak i zgrzebłem i zdecydowanie tęskni za sforą boguchwalską.”