I na koniec, niczym wisienka na torcie, Bruno –
nasz mały, lekko introwertyczny (były już) podopieczny o nosku zwieszonym lekko na kwintę, marzycielsko zapatrzony w siną dal wypatrując ciągle nowej rodziny. Tak jak obiecywałyśmy, to małe psie ciałko kryje w sobie złote serce i zamiłowanie do wspólnych spacerów. Bruno podobno ma super kondycję i jest bardzo spokojnym jegomościem objawiającym zamiłowanie do wszelkiego rodzaju ogródkowych prac wydobywczych. Bruno póki co boi się schodów, więc skoro obecnie nie może przyjść do sypialni, to sypialnia przychodzi do niego i niektórzy członkowie rodziny dotrzymują mu towarzystwa śpiąc z nim na dole. Podobnie jak Bruno śpimy spokojnie, bo wiemy że trafił w drobre, wrażliwe, empatyczne i pełne zrozumienia ręce. Jesteśmy pewne, że mając takie wsparcie Bruno będzie rozkwitał z dnia na dzień coraz bardziej. Trzymając kciuki za dalsze postępy, pozdrawiamy całą rodzinkę i Bruna !