Patrząc się na Dafiego widzimy najpierw parę wielkich pytających oczu, a później całą resztę – wystające żebra, cztery chude długie nóżki i ogon, który chyba bardzo dawno nie merdał. W tych oczach niczym w szklanej kuli czytamy, że nie wie dlaczego się tu znalazł, co zrobił złego i dlaczego według kogoś miejscem idealnym na psią jesień życia jest wykopana w śniegu dziura na terenie punktu zbiórki odpadów komunalnych … Tam właśnie znaleziony został Dafi – leżący w śniegu, głodny, zrezygnowany, nie liczący już na nic ani na nikogo, zostawiony sam pośród tych wszystkich niepotrzebnych nikomu śmieci i starych mebli … Dafi jest u nas od niedawna, ale od samego początku widać jaki to bardzo zorientowany na człowieka i wierny pies. Chodzi za nami krok w krok, obserwuje każdy ruch, bardzo źle znosi pobyt w schronisku, bo tu człowiek jest tylko od czasu do czasu, a nie na wyłączność. Nawet nie próbujemy sobie wyobrazić jaki dramat rozgrywa się w tej pieskiej głowie… Nie tak powinna wyglądać zasłużona psia emerytura 10 letniego psa… Bardzo prosimy o dom dla Dafiego, choćby tymczasowy. Dafi potrzebuje poczucia bezpieczeństwa i warunków do spokojnej rekonwalescencji jak tlenu … To psi staruszek, nie na jego stawy zimne noce w budzie, nie na jego poobijaną psią duszę ciągła niepewność jutra, samotność w czterech ścianach boksu – potrzebujemy kogoś kto pomoże nam wpuścić promyki słońca i nadziei do przepełnionego zwątpieniem psiego świata, kto pokaże że warto ufać, kto podaruje spokój i bezpieczeństwo. Kontakt w sprawie adopcji: Agata 797 297 201 – prosimy o tel. po godz. 15:00 fot. D. Czajak