Nie nieee … to nie de ja vu ,to nie Beza która wytarzała się w błocie. To jej schroniskowa koleżanka Henna, która również ostatnio pojechała do nowego domu. To kolejna adopcja w ramach „Tygodnia Uśmiechniętego Labka”, która leje miód na nasze serca. Dziękujemy i życzymy wielu szaleństw na nowej drodze życia, z Henną na pewno nie będzie nudno !