Szał przedświątecznych porządków w pełni i znowu od jakiegoś czasu odbieramy telefony pt. „Przyjmij pani szczeniaki”. Dzisiejszy telefon od pani z Łańcuta, która radośnie powołała do życia 12 szczeniaków i tak jakoś wyszło że nie ma co z nimi zrobić i UWAGA – ŻĄDA ORAZ OCZEKUJE przyjęcia ich do schroniska, w przeciwnym razie obiecuje utopić, zmotywował nas do napisania posta z informacjami, które powtarzamy do upadłego. Skoro milion razy nie skutkowało, może milion pierwszy zadziała.

Po pierwsze – schronisko dla bezdomnych zwierząt to miejsce dla psów dotkniętych bezdomnością, nie psów prywatnych osób które stały się niewygodne.

Po drugie – kiepskie to miłosierdzie oddawać do schroniska szczeniaki rzekomo ratując je przed rychłą śmiercią przez utopienie i oddawać w troskliwe ramiona pani parwowirozy – to wybór jak między dżumą a cholerą.

Po trzecie – lekkomyślne rozmnażanie psów w czasach, gdy wszystkie media huczą o tym, że jest masa psów schroniskach, że jest coś takiego jak sterylizacja i kastracja, a wiedza jest w zasięgu ręki a właściwie wi- fi, to objaw albo ujemnego IQ albo daleko posuniętej ciemnoty.

Po czwarte – PIES + SUKA = SZCZENIAK, to proste jak 2 + 2 = 4 – co w tym równaniu jest niezrozumiałe ? Dlaczego jesteście drodzy państwo wciąż tak bardzo zaskoczeni pojawieniem się na świecie szczeniaków, jakby co najmniej ufo wylądowało wam w ogródku ?

Po piąte – jest coś takiego jak związek przyczynowo – skutkowy. Pojawienie się na świecie szczeniaków to żadna klątwa rzucona przez złośliwą sąsiadkę ani pech – to SKUTEK WASZEGO ZANIECHANIA, nikt inny nie jest winny zaistniałej sytuacji oprócz was samych. Jeżeli prowadząc samochód spowodujecie kolizję z własnej winy, bo zignorowaliście znaki ostrzegawcze, to nie uciekacie z samochodu w krzaki i nie krzyczycie „To nie ja, niech ktoś inny płaci mandat i naprawia szkody, może jakaś fundacja – w końcu od tego są !” Bierzecie za to odpowiedzialność, bo tak wygląda dorosłe życie, a jak tego nie przyjmujecie do wiadomości, to zainteresują się wami odpowiednie służby i one wam to wytłumaczą. Podobnie stanie się z panią z Łańcuta jeżeli dotrzyma słowa i podrzuci nam pod furtkę pudło ze szczeniakami „żebyśmy się zainteresowały”. Owszem, zainteresujemy się nimi, ale tą panią zainteresuje się również POLICJA.

Po szóste – prosimy już skończyć z tym ciągłym odwoływaniem się do naszego sumienia, bo zachowujecie się państwo jak bandzior przystawiający lufę do skroni niewinnemu człowiekowi, każący oddawać torebkę i szepczący złowieszczo do ucha „BO JAK NIE TO …”. I kto tu nie ma sumienia ?

Drodzy Państwo, czas zacząć zachowywać się jak ludzie dorośli, bo tylko dzieci zamykają oczy, zatykają uszy i tupią nóżką, gdy zaczynają dziać się rzeczy niefajne i niewygodne dla nich. Dużo rozumu, oświecenia i PRAWDZIWEGO miłosierdzia w te nadchodzące Święta i w nowym roku życzymy.